BH-905

Producent: Nokia
Data: 2010-01-15 22:04:42
Recenzenta: PiotrRatajczak
Kategoria: Dźwięk
Wykop Delicious Twitter Facebook FriendFeed

Zawartość opakowania

Nokia dostarcza słuchawki w pudełku, zawierającym sporej wielkości sztywny pokrowiec. Całość, czyli słuchawki, ładowarka i osprzęt jest wewnątrz pokrowca. Rozwiązanie ciekawe i nawet całkiem poręczne, ponieważ na czas transportu można wszystko mieć uporządkowane i schowane w jednym miejscu, bez obawy o stan fizyczny po ponownym otwarciu. Oczywiście jest też instrukcja, ale nie w języku polskim. Być może słuchawki kupione w salonie Nokii w kraju posiadają takową, mój egzemplarz nie miał. Podsumowując, w pudełku są:

  • Stereofoniczny zestaw słuchawkowy z Bluetooth Nokia BH-905
  • Futerał Nokia CP-298
  • Kabel audio Nokia CA-143U ze złączem AV 3,5 mm Nokia (ok. 1,2 m)
  • Przedłużacz audio Nokia CA-144U (ok. 1,7 m)
  • Adapter AV Nokia AD-52 do gniazda Nokia AV 2,5 mm
  • Adapter audio Nokia AD-63 do standardowego gniazda 3,5 mm
  • Adapter Nokia AD-71 do samolotu
  • Adapter Nokia AD-70 do gniazda 6,3 mm domowego zestawu stereofonicznego
  • Ładowarka podróżna Nokia AC-5
  • Instrukcja obsługi

Wygląd

No cóż, słuchawki jakie są każdy widzi, ale zdjęcia nie oddają wszystkiego. Miłym zaskoczeniem jest ich wielkość, głównie samych głośników, które nie odbiegają wielkością od zwykłych nausznych słuchawek dostępnych w handlu. Jakość wykonania jest na bardzo wysokim poziomie, ale to już za takie pieniądze nie powinno dziwić. Materiały są dobrze spasowane, nic nie trzeszczy, nie piszczy i nie zgrzyta podczas użytkowania. Same nauszniki są wygodne (mimo iż wyglądają, nazwijmy to, inaczej niż zwykle), dość szczelnie przykrywają uszy, ale nie na tyle, żeby nas całkiem odizolować od zewnętrznego środowiska. Znacznie lepiej to zadanie wykonują słuchawki z dużymi nausznikami, które całkowicie okrywają ucho, ale jak już wspomniałem, są wtedy duże i znacznie mniej poręczne. Ekologiczna skórka, z której wykonano małżowiny i spodnią część kabłąka na głowę, jest miękka i delikatna, co znacząco poprawia komfort użytkowania. Nie robi się też sztywna pod wpływem zimna – wystawiona na 10 stopniowy mróz przez ponad dwie godziny, zachowuje się tak samo, jak podczas użytkowania w domu. Zewnętrzne części nauszników są w ładnym, srebrnym, matowym aluminium, do tego czarny plastik i wspomniane skórkowe nauszniki. Całość tworzy naprawdę zgrabną, ładną ale nie przesadzoną konstrukcję.

Lewy nausznik zawiera w sobie gniazdko ładowarki (standardowa Nokia z „cienką” wtyczką), włącznik systemu aktywnego tłumienia zewnętrznego (ANC) hałasu oraz diodę sygnalizującą ładowanie oraz włączenie systemu ANC. Prawa strona jest znacznie bardziej rozbudowana. Znajduje się tu wielofunkcyjny przycisk na całej powierzchni nausznika. Pozwala on na włączanie, wyłączanie i parowanie przez Bluetooth, zatrzymywanie i uruchamianie muzyki, oraz przełączanie następny-poprzedni pomiędzy kolejnymi utworami. Do tego gniazdko słuchawkowe 2,5mm (standard Nokii), diodę sygnalizującą stan modułu Bluetooth oraz przyciski głośniej-ciszej.

No i na koniec zostawiłem najciekawsze – 10 mikrofonów ukrytych na przedzie i tyle słuchawek, z czego 8 służy do obsługi ANC, a dwa do rozmowy telefonicznej.

Parametry techniczne

  • Wymiary: 180 mm x 155 mm x 59 mm
  • Waga: 175 g
  • Temperatura pracy: od -15°C do +55°C
  • Zakres działania (maksymalny): 10 m (w przypadku komunikacji Bluetooth)
  • Zasilanie: Polimerowa bateria litowo-jonowa 600 mAh z możliwością wielokrotnego ładowania

Czas działania (maksymalny) :

  • Rozmowy (Bluetooth): 24 godz.
  • Muzyka (Bluetooth): 25 godz.
  • Rozmowy (Bluetooth, z aktywnym eliminowaniem hałasu): 15 godz.
  • Muzyka (Bluetooth, z aktywnym eliminowaniem hałasu): 16 godz.
  • Muzyka (połączenie przewodowe, z aktywnym eliminowaniem hałasu): 40 godz.
  • Głośnomówiące połączenia telefoniczne i słuchanie muzyki (bez aktywnego eliminowania hałasu) możliwe nawet przy rozładowanej baterii (połączenie przewodowe)
  • Czas gotowości (maksymalny): W przypadku Bluetooth: 600 godz.
  • Czas ładowania (maksymalny): 2 godz.
  • Charakterystyka częstotliwościowa: od 15 Hz do 20 kHz

Dodatkowe informacje dotyczące dźwięku i multimediów :

  • Impedancja głośnika: 32 omy
  • Głośniki: 32 mm, o wysokiej wydajności
  • Liczba mikrofonów do eliminowania hałasu: 8
  • 2 mikrofony rejestrujące głos i zaawansowany procesor DSP zapewniający wyraźną komunikację
  • Aktywne eliminowanie hałasu: Redukuje do 99% szumu tła
  • Wersja specyfikacji Bluetooth: 2.1 z obsługą EDR (Enhanced Data Rate)

Profile Bluetooth:

  • Profil zestawu głośnomówiącego (HFP) 1.5
  • Profil zestawu słuchawkowego (HSP) 1.1
  • Zaawansowany profil dystrybucji audio (A2DP) 1.2
  • Profil zdalnego sterowania audio/wideo (AVRCP) 1.0

Dźwięk i ANC w praktyce

Czas na to, co najciekawsze, czyli na praktykę. Dla celów dalszego opisu dwa słowa o tym, jak ja postrzegam dźwięk. Nie jestem audiofilem, ale mam dość dobry słuch i cenię sobie jakość dźwięku. To powód, dla którego przez długi czas użytkowałem polecone mi przez nomen omen Dawida G. słuchawki Koss Porta Pro. Może nie są piękne ale zapewniają naprawdę dobry dźwięk za przyzwoite pieniądze (obecnie ok. 250zł z dożywotnią gwarancją). Przez ostatnie kilka lat miałem możliwość korzystania z wielu rozwiązań, m.in. Creativa (średnia półka jakościowa), Bose (średnia i wyższa półka jakościowa) czy Sennnheiser’a (średnia półka jakościowa), oraz kilkanaście typów różnych marek i słuchawek. Co mogę o nich powiedzieć – w dużym skrócie, żadne (poza drogimi modelami Bose) nie grały tak jak Kosy więc nie myślałem o zmianach. Piszę oczywiście o słuchawkach przenośnych, a nie o studyjnych czy profesjonalnych rozwiązaniach.

Słuchawki BH-905 Nokii trzeba rozpatrywać w dwóch wariantach – działanie przez kabel i Bluetooth. Przyczyna jest prozaiczna – jakość po kablu jest wyraźnie lepsza niż przez Bluetooth. Zacznijmy więc od wersji z kablem. Podłączony do słuchawek kabel dostarczany ze słuchawkami wpinamy do HTC Touch HD (wiem, to nie jest najlepszy na świecie odtwarzacz do muzyki) i rozczarowanie. Ale spokojnie, wina jest po stronie HTC a nie Nokii – po prostu Touch HD ma swój własny kabel 4 pinowy nie pasujący do Nokii. Niestety nie udało mi się na razie rozgryźć, jak HTC wymyśliło swoje złącze. Na szczęście w pudełku znajduje się przelotka z 4 pinowego wtyku jack na 3 pinowy zwykły jack. Działa, ale tracimy po kablu funkcjonalność odbierania rozmów telefonicznych. No cóż - coś za coś. Jakość odtwarzanego dźwięku jest bardzo dobra, momentami lepsza od tego na Kossach. Słuchawki Nokii działają bardziej jak „monitor” audio, czyli odtwarzają dźwięk tak, jak go zapisano, bez podbijania poszczególnych częstotliwości. Oznacza to mniej więcej to, że jeśli mamy dobre pliki z muzyką czy dźwiękiem to słuchawki to przeniosą w całości, ale jeśli dźwięk jest słabszej jakości to będziemy to mogli usłyszeć. Osobiście wolę takie słuchawki bo lepiej oddają wrażenia słuchowe.

Wpinam więc słuchawki do mojego domowego odtwarzacza BlueRay (Sony PS3 przez przerobiony kabel Sony), uruchamiam nową płytę z dźwiękiem w DTS i zaczynam słuchać porządnej muzyki. Tu słuchawki spisują się genialnie, dźwięk jest czysty i szeroki, czyli to co jest na basach czy sopranach można równie dobrze i równie głośno usłyszeć. Rzecz o tyle istotna, że w większości przypadków różnych marek słuchawki potrafią odtwarzać dobrze jedną, czasem dwie grupy dźwięków, ale naprawdę rzadko można spotkać słuchawki, które całą przestrzeń sceny dźwiękowej dobrze odtwarzają. To słychać szczególnie mocno w przypadku muzyki klasycznej z dobrą orkiestrą.

Wróćmy jednak do przenośnego sprzętu. W moim przypadku odtwarzaczem, którego na co dzień używam, jest HTC Touch HD. Jak już wspominałem, niestety po kablu nie mam na dziś możliwości użytkowania słuchawek Nokii z telefonem z opcją odbierania rozmowy. W trybie połączenia przez kabelek z 3 pinowym złączem nie działa też sterowanie przyciskami na prawym uchu, czyli kolejność utworów i głośność działa wyłącznie z urządzenia. Szkoda, bo pomijając jakość dźwięku, czas pracy na wbudowanym akumulatorze w trybie Bluetooth jest ograniczony.

Niestety nie wiem, jak słuchawki działają z telefonami Nokii – dysponuję jedynie prostszym modelem który nie rozpoznaje tych słuchawek. Dostarczone jednak w komplecie wtyczki 2,5mm pozwalają przypuszczać, że sterowanie na Nokiach też będzie działać.

Bluetooth czyli A2DP w praktyce. Spodziewałem się że będzie gorzej niż po kabelku. I tak też jest. Jakość jest niższa, ale przy tej jakości słuchawek nie jest źle, wręcz uważam, że jest naprawdę dobrze. Dźwięk jest czysty i wprawne ucho wyłapie niedociągnięcia, ale możecie mi wierzyć, że jeśli ktoś używa standardowych słuchawek od przenośnych odtwarzaczy (nawet całkiem dobrych) to jakość po Bluetooth wyda się nawet lepsza niż normalnie. A2DP jest już praktycznie w każdym urządzeniu, które ma Bluetooth, choć nie każdy sprzęt poradzi sobie z maksymalną jakością, jaką mogą obsługiwać słuchawki BH-905. Im wyższa jakość tym wyższa częstotliwość próbkowania, a więc więcej pracy dla procesora, który musi to zakodować i wysłać do słuchawek. Touch HD radzi sobie z tym doskonale, podobnie jak iPhone 3G - sprawdzone. Trochę problemów sprawiło podłączenie słuchawek do komputera z Windows 7, ponieważ Microsoft w swoich sterownikach nie zawarł natywnej obsługi A2DP. W trybie komunikacji przez Bluetooth doskonale działa sterowanie przyciskami, ale niestety nie w każdej aplikacji. Windows Media Player działa świetnie, ale już CorePlayer na PPC nie działa. Włączenie opcji w menu nie pomaga – nie działa zdalne sterowanie i koniec.

Skoro już mowa o komunikacji przez Bluetooth - jeszcze jedna ciekawostka. Jak na razie słuchawki sparowałem z 3 telefonami, 4 komputerami, i Playstation. I ze wszystkim działa. Podejrzewam, że maksimum to 10 urządzeń sparowanych do słuchawek, ale nie doszukałem się potwierdzenia tej informacji.

Rozmowa przez telefon za pomocą słuchawek jest bardzo dobrej jakości. Zarówno ja, jak i moi rozmówcy, zgodnie możemy potwierdzić, że obie strony słyszą się głośno i wyraźnie. Jeśli mówi się odpowiednio głośno (co nie znaczy, że zbyt głośno) powiedzmy tak, jak normalnie do telefonu, to mikrofony radzą sobie dobrze z wyłapywaniem głosu i wyciszeniem szumu. Warunkiem jest wyraźnie mówienie. Ale to nawet przy zwykłej rozmowie jest warunkiem zrozumienia przez rozmówcę. Słuchawki płynnie przełączają się z trybu odtwarzania muzyki na rozmową i powrotem. Uniwersalnym przyciskiem można rozpocząć i zakończyć rozmowę oraz skorzystać z trybu wybierania głosowego.

A jak działa ANC? Dobrze, ale nie tak, jak zachwala producent. Faktycznie, włączenie tego trybu wycisza dźwięki z otoczenia, ale nie wszystkie, nie jednakowo i nie tak bardzo. ANC ma za zadanie wyłapywać przez 8 mikrofonów dźwięki z otoczenia i generować dźwięki, które mają się nawzajem znosić z tymi z otoczenia. Tyle teorii, praktyka jest już nieco inna. Szumy i hałasy z zewnątrz są redukowane i to czasem faktycznie prawie do zera, ale nie zawsze tak jest. System kiepsko radzi sobie z krótkimi głośnymi dźwiękami (np. dzwonek telefonu obok), dość cicho redukuje rozmowy, ale już np. szum jadącego pociągu czy autobusu są dość dobrze wyciszane. Niestety, jak to w życiu bywa - nic za darmo. Muzyka, która w tym czasie jest odtwarzana, czasami jest zakłócana przez wyciszającą falę. Rzadko, ale jeśli ktoś zna doskonale kawałek, którego słucha, to można to wyłapać. Choć trzeba przyznać, że korzyść w postaci wyciszenia hałasu z zewnątrz jest nieoceniona. Daje się też słyszeć niewielki szum podczas korzystania z ANC. Mimo wszystko jazda pociągiem z włączonym ANC daje znacznie więcej przyjemności niż bez. A nasze pociągi ciche nie są. Tu warto wspomnieć, że ANC może działać zarówno przy korzystaniu z kabelka, Bluetooth, jak i samodzielnie bez muzyki. Wtedy działa jako wyciszenie. Zastanawiałem się też ,co może powodować, że ANC nie wycisza, jak pisze producent, 99% szumów z otoczenia i może tak jest, że faktycznie system ma ogromną skuteczność ale.. no właśnie. Po pierwsze małżowina naszego ucha jest zakryta ale nie całkowicie. Po drugie, nasze ciało działa jak jeden duży odbiornik dźwięków – sprawdźcie sami zatykając uszy rękoma i tupiąc w ziemię. Oba te czynniki powodują, że system idealny być nie może. Znowu człowiek jest winny. Parę lat temu testowałem słuchawki firmy Creative z system ANC i działały całkiem dobrze, ale to były słuchawki na tyle duże że nie nadawały się na podróż. No chyba że ktoś lubi duże rozmiary.

Zasilanie

Jak każdą bezprzewodową przyjemność jakoś to wszystko trzeb zasilać. Nokia zainstalowała wewnątrz baterię, która jest opisana jako polimerowa litowo jonowa…. Przyznam, że wcześniej nie słyszałem o takim połączeniu, ale najwyraźniej jest. Ważne, że to połączenie działa i to całkiem sprawnie. Podawane przez producenta czasy pracy zweryfikowałem tylko częściowo, ale z włączonym ANC i Bluetooth słuchawki działają na pewno kilkanaście godzin. Co się stanie kiedy zabraknie zasilania? Przestaną działać system tłumienia hałasu i bezprzewodowa komunikacja, ale po kabelku dalej będzie można słuchać dobrej jakościowo muzyki. Co też ważne, wbudowany akumulator ładuje się całkiem szybko, mi nie udało się jeszcze czekać 2h jakie deklaruje producent. Nieco ponad 45 minut przy pełnym rozładowaniu – to na razie maksimum. Zapewne im bateria będzie starsza tym będzie dłużej.

Podsumowanie

Solidna, funkcjonalna i co tu ukrywać, ładna konstrukcja, naprawdę rewelacyjny dźwięk (w tej półce cenowej), komplet wtyczek i kabli w pudełku. I tylko działania z HTC Touch HD po kablu mi brak. System wyciszania dźwięków z otoczenia mimo, że nie działa idealnie, doskonale się sprawdza w głośnym otoczeniu i niewielkie poświęcenie jakości jest do przeżycia. Bluetooth jest na tyle sprawny i praktyczny, że warto z niego korzystać. Czy warto wydać od 800 do 1200zł (w zależności od miejsca zakupu) na te słuchawki? Odpowiedź nie jest prosta, bo zależy od potrzeb, ale jeśli ktoś chce przeznaczyć kilkaset złotych na dobre przewodowe słuchawki, to sugeruję rozważyć dołożenie paru złotych do Nokii BH-905 bo są tego warte. Ja zapewne miałbym je wcześniej (dostępne są od poprzednich wakacji), ale cena była i nadal trochę jest zaporowa. W paru miejscach w sieci widziałem opis, że są to ostatnie słuchawki, jakie będziecie chcieli kupić. Ja bym napisał inaczej: to są słuchawki, jakich będziemy używać dłużej niż obecnie używanych ale kiedyś będą nowe, lepsze. Opisywane słuchawki są bardzo dobre i pewnie warte sporo pieniędzy - nie wiem czy aż tyle, ile chce za nie producent, ale moje na jakiś czas zostaną ze mną. Oby równie długo, jak stare dobre Kossy, które teraz będą służyć w domu w warunkach spokojniejszych i cichszych.

Podstrony

Najnowsze recenzje

Jak nas śledzić

Filmy i recenzje









Warto odwiedzić